Bambus jako dar natury – część I

0

O ziołach powiada się, że to ,,leki z bożej apteki’’. Bambus nie bez przyczyny wiedzie prym wśród ziół. Badania wykazują jego niezwykłą wręcz reaktywność, która wynika z wysokiej zawartości substancji czynnych. I tak; bambus zawiera ich 520, co deklasuje kolejne na liście: żeń-szeń (240 substancji czynnych), aloes – 180, a poczciwy czosnek ze 140 substancjami czynnymi spycha zupełnie na margines reaktywności (mimo powszechnie uznanych właściwości leczniczych).

Bambus od wieków istnieje w sztuce kulinarnej i medycynie azjatyckiej. Od dawien dawna znane są jego wartości odżywcze i doceniane walory zdrowotne. Generalizując rzec można, że w ziołolecznictwie wykorzystywane są całe rośliny, poczynając od wierzchołków pędów aż po końcówki korzeni – każda część rośliny znajduje swoje zastosowanie ( por. http://www.itmonline.org/arts/bamboo.htm).

Pędy bambusowe są doskonałym źródłem witamin i mikroelementów. Zawierają zwłaszcza dużo krzemu, żelazo, wapń, potas, sód, jod, aminokwasy i enzymy. Do tego bambus jest niskokaloryczny i bogaty w błonnik pokarmowy, co przyczynia się do prawidłowej przemiany materii i regeneracji układu pokarmowego. Dzięki silnym właściwościom antyoksydacyjnym pomaga utrzymać w równowadze wolne rodniki, dlatego przeciwdziała poważnym chorobom cywilizacyjnym, między innymi: nowotworowym, kardiologicznym i autoimmunologicznym.

Medykamenty zawierające w swoim składzie bambus służą także w ginekologii

i położnictwie; łagodzą bóle porodowe, hamują krwotoki i obfite miesiączki, stabilizują cykle oraz zwiększają libido.

Z uwagi na swoje właściwości antyseptyczne bambus jest wykorzystywany w leczeniu trudno gojących się ran i owrzodzeń oraz schorzeń o etiologii bakteryjnej ( na przykład zakażenia paciorkowcami czy prątkami gruźlicy).