Wybielanie w procesie produkcji papieru (w tym toaletowego także)

,,Jaśniejszy odcień bieli’’ to jedno z kryterium oceny jakości produktów papierowych. Wybielanie papieru jest zatem procesem nieuniknionym i, co stwierdzono w połowie lat 80-tych ubiegłego wieku, ogromnie niebezpieczne dla środowiska naturalnego.

Na chwilę obecną istnieją trzy sposoby wybielania miazgi papierowej, z którychnajbardziej szkodliwym etapem jest wybielanie masy celulozowej za pomocą chloru gazowego lub związków chloru. Powoduje to uwalnianie do ścieków z zakładów papierniczych niebezpiecznych zanieczyszczeń chlorowcoorganicznych. Organiczne związki chloru poddawane działaniu wysokich temperatur, w jakich odbywa się bielenie, często przekształcają się w trwałe i wysoce toksyczne związki zwane dioksynami. Jak wykazały różne badania, substancje te można znaleźć nie tylko w ściekach pochodzących z papierni, ale także w samych produktach papierowych (w tym produktach higieny osobistej, takich jak papier toaletowy i chusteczki). Najbardziej niebezpiecznym związkiem z grupy dioksyn jest 2,3,7,8-TCDD. Jest on silnie toksyczny nawet w śladowych ilościach i może wywołać zmiany w systemie odpornościowym, uszkodzenia płodu, zaburzenia płodności, uszkodzenia narządów wewnętrznych i nowotwory. Odsetek światowej produkcji celulozy bielonej chlorem cząsteczkowym wynosi nadal 20 % w Azji, Europie i Afryce.

Mniej szkodliwe dla środowiska i zdrowia ludzi jest bielenie masy celulozowej związkami chloru (np. dwutlenkiem chloru), jednak proces ten nie gwarantuje, że w jego wyniku nie powstaną silnie toksyczne organiczne związki chloru. W dodatku niektórzy producenci papieru i przedstawiciele handlowi niesłusznie nazywają papier ten papierem bezchlorowym, pomimo tego że w procesie jego wybielania wykorzystywane są związki chloru.Około 75% światowej produkcji papieru odbywa się w ten sposób.

Obecnie najbardziej optymalna dla środowiska technologia bielenia polega na wykorzystaniu substancji takich, jak tlen, ozon lub nadtlenek wodoru jako czynników wybielających. Substancje te również zanieczyszczają środowisko, nie są jednak tak trujące jak związki chloru. Niestety, tylko 5 % produkcji światowej bazuje na tym procesie.

Wracając na rodzime podwórko – całkowita wartość rynku papieru toaletowego w Polsce to już ponad 1,6 mld zł. Statystyki w tym zakresie odnotowują ciągły wzrost – zużywamy papieru coraz więcej. Wraz z popytem powinna iść w górę podaż i tu już pojawia się problem. W Polsce produkcja celulozy jest nieznaczna, przeważająca cześć surowca importowana jest z zagranicy.Na rynku cieniem kładzie się kolejny czynnik, czyli światowe ceny celulozy, niezbędnego surowca do produkcji papieru. W drugim kwartale 2018 roku cena celulozy wzrosła aż o 33,4 proc. Realna staje się groźba importu do Polski najtańszego surowca ,,niewiadomego pochodzenia’’. Strzeżmy się dioksyn, dokonujmy mądrych wyborów i kupujmy niebielony papier. Nasze zdrowie tylko na tym zyska.