Siedem nauk płynących z bambusowego zagajnika

0

Bambus nie bez powodu wszedł na stałe do tradycji i filozofii azjatyckiej. Obserwacja tej niezwykłej rośliny przyniosła swoje odzwierciedlenie w obrzędach religijnych i kulturze Dalekiego Wschodu. ,,Bądź niczym bambus’’ to nauka przekazywana z pokolenia na pokolenie przez mistrzów dalekowschodnich praktyk kontemplacyjnych. Oto siedem nauk płynących z bambusowego zagajnika. Warto uważnie się im przyjrzeć, ponieważ zawierają w sobie uniwersalne wskazówki życiowe, którymi możemy kierować się w domu, pracy, otoczeniu. Czyż Blaise Pascal nie stwierdził, że: ,,człowiek jest trzciną najsłabszą na wietrze, najwątlejszą w przyrodzie, ale trzciną myślącą”?

I. Wyginaj się, ale nie pozwól się złamać. Bądź elastyczny i jednocześnie głęboko zakorzeniony.

Łodygi bambusa tworzą mocną konstrukcję, a jednak roślina odpowiada poruszeniem się na każdy powiew wiatru, jakby była świadoma posiadania mocnych korzeni, które nie pozwolą jej zginąć przy najsilniejszym nawet huraganie. Bambus symbolizuje w tym ujęciu pokorę i stoickie pogodzenie się z naturalnym biegiem rzeczy.

II. To, co wygląda słabo, jest silne.

Bambus na tle imponujących drzew nie prezentuje się widowiskowo. Ale to właśnie on potrafi przetrwać załamania pogody i klęski żywiołowe. Niejednokrotnie ,,na placu boju’’ po przejściu tajfunu, tylko on jest w stanie podźwignąć się z pogromu i odrosnąć jeszcze bujniejszym, niż był wcześniej. Nie oceniajmy zatem nikogo, w tym siebie, po pozorach. Nie poddawajmy się stereotypom i cudzym wyobrażeniom o nas czy o innych. Zaufajmy sobie i uwierzmy, że jesteśmy na tyle silni, na ile tego potrzebujemy.

III. Bądź zawsze gotów do działania.

Pęd bambusa nie wymaga skomplikowanej, czasochłonnej obróbki jak drewno. Praktycznie – natychmiast po ścięciu nadaje się do użycia. Nieustannie doskonal się w swojej profesji, dąż do osiągnięcia stanu pełnej, niezawodnej gotowości do działania w każdym, nawet najmniej oczekiwanym momencie.

IV. Uwolnij swoją moc, aby się odrodzić.

Po ciężkiej zimie, kiedy roślina została przygnieciona do ziemi potężną czapą śniegu, następuje moment odwilży, w którym bambus zrzuca z siebie resztki lodowej pokrywy i odbija ze wzmożoną energią. Powinniśmy po wszelkich przeciwnościach życiowych reagować podobnie. Skumulowane w czasie siły pomogą nam się zregenerować po największym nawet niepowodzeniu czy nieszczęściu.

V. Znajdź mądrość w pustce.

Mówi się, że aby się nauczyć, pierwszym krokiem jest uwolnienie się od naszych uprzedzeń, lęków, fobii i całej masy bzdur, którymi zaprzątamy nasz umysł. Nie można napełnić już napełnionego kubka. Puste wnętrza bambusowych łodyg przypominają nam, że często tak bardzo jesteśmy przepełnieni własnymi wnioskami i doświadczeniami, iż nie potrafimy skoncentrować uwagi na czymkolwiek innym. Aby otrzymać wiedzę i mądrość, zarówno od natury, jak i od ludzi, musimy być otwarci na to, co nieznane i inne. Dopiero, kiedy oczyścimy swoje umysły z przesądów, dumy i strachu, otworzymy się na nowe możliwości i kolejne doświadczenia. 

VI. Nieustanny rozwój.

Bambus należy do roślin rosnących najszybciej na świecie. Ale jego pęd wzrostu nie jest nieograniczony i zależy od warunków zewnętrznych, w porze deszczowej – przyrasta prędzej, spowalnia w trakcie suszy, itd. Podobnie człowiek rozwija się w zgodzie z rytmem natury. Bez względu na jakim etapie swojego życia się znajduje; posiada ciągłą możliwość rozwijania się. Ty też możesz mieć ,,pory roku”, w których wzrost przyspiesza, by w innych przypadkach zwolnić. Jednak dzięki ciągłym staraniom, rozwijasz się nieustannie. Nie zniechęcaj się tym, co postrzegasz jako swój brak postępu lub poprawy. Jeśli nie zrezygnowałeś, rozwijasz się nadal, cierpliwie czekaj na efekty swoich działań. Bądź pewien – nadejdą w swoim czasie.

VII. Wyrażaj własną użyteczność poprzez prostotę.

Meritum tej nauki tkwi w stwierdzeniu ,,Bambus w swojej prostocie wyraża swoją użyteczność, człowiek powinien robić to samo”. Niewątpliwie, mitrężymy mnóstwo czasu na udowadnianiu sobie i innym, jak wyjątkowi jesteśmy, że zasługujemy na ciągłe wyróżnienia i pochwały, a następnie oczekujemy głosów uznania i aprobaty. Niejednokrotnie tak jesteśmy zafiksowani na opinii innych o nas samych, że komplikujemy proste w zasadzie sprawy tylko po to, aby się wykazać. A przecież życie i praca są już wystarczająco zagmatwane, by dodatkowo jeszcze je sobie utrudniać. Bardzo prawdopodobne, że gdybyśmy odważyli się zrezygnować z tego ,,powszechnego aplauzu’’, uwolnilibyśmy się od lęków i strachu przed utratą umownej przecież pozycji lidera, a zyskalibyśmy nową energię na kreatywne rozwiązania dla faktycznych problemów, które stawia przed nami codzienność. Dopiero wówczas staniemy się rzeczywiście użyteczni dla swoich bliskich, współpracowników, klientów, pacjentów i uczniów. Prostota jest genialna 